Bardzo Zielone i Ostre Curry

Sosy na bazie mleka kokosowego są jednymi z moich ulubionych – orzeźwiające, cytrusowe, lekkie i bardzo pobudzające. Mleko pięknie wydobywa i równoważy wszystkie tajskie smaki- ostry, słodki, kwaśny, słony. Aromatyczna trawa cytrynowa czy kolendra uwielbiają się w nim kąpać. Tajskie curry to idealne danie na letnie upały!

Rozróżniamy trzy pasty curry. Od najostrzejszej do najłagodniejszej: zieloną, czerwoną i żółtą.

Składniki:
– 1 łyżka stołowa max! Pasty Green Curry Paste (tutaj)
– OPCJONALNIE: Pasta Tom Kha (mocno cytrusowa) 1 łyżeczka (tutaj)
– Ryż jaśminowy ( ok. 100g na osobę)
– 1 szalotka pokrojona w dużą kostkę
– 1-max 2 gałązki świeżej trawy cytrynowej
– Zielone warzywa np. 1 cukinia, 2 garści groszku cukrowego, 1.2 dużego brokuła, zielona papryka, 1/2 dużego pora
– Mleko kokosowe ok. 400 ml
– Świeża kolendra, garść
– Kilka suszonych lub świeżych lisci limonki Kaffir (tutaj) (można pominąć)
– 1/2 papryczki chilli (Można pominąć, pasta daje już sporo mocy 🙂
– Olej sezamowy lub olej roślinny do smażenia
– 700 ml bulionu DASHI z kostką rosołową azjatycką
– 1-max 2 limonki
– 1 płaska łyżeczka cukru palmowego (można zastąpić brązowym) (tutaj)

DASHI:
– 1 kostka rosołowa (najlepiej wyżej wymieniona azjatycka!)
– 1 łyżka stołowa sproszkowanego bulionu dashi (Kup)
– ok. 4 grzybki shitake
– woda (850 ml- 1 l)
– 1 łyżka glonów/alg WAKAME

Do garnuszka wrzucamy grzyby, glony, wsypujemy dashi, zalewamy wodą i zagotowujemy podobnie jak nasz polski bulion (nie przegotowujemy!) Dajemy zmieknąć grzybkom, ok. 10 min wystarczy. Gotowe!  

_____________

Ryż gotujemy w maszynie do ryżu lub klasycznie.

Rozgrzewamy około 2 łyżek oleju na głębokiej patelni. Trawę cytrynową przekrajamy na pół i rozbijamy lekko trzonkiem noża, aby wydobyć aromat i wrzucamy na patelnię na ok. 1 min. Dorzucamy szalotkę i wszystkie ZIELONE warzywa, na które mamy ochotę lub te wymienione wyżej oraz liście limonki kaffir i podsmażamy na tłuszczu na sporym ogniu. Chcemy, żeby zmiękły nieco, ale nadal pozostały chrupkie i sprężyste.

Przesuwamy delikatnie warzywa na bok, dodajemy pastę lub pasty i dajemy im się tylko lekko „obudzić”.
Dolewamy mleko kokosowe, wlewamy powoli bulion do ulubionej konsystencji. Dorzucamy cukier. Na koniec wrzucamy posiekaną kolendrę i wyciskamy bezpośrednio sok z ok. 1 limonki lub więcej jak lubicie – do smaku.

Podajemy jak na zdjęciach – dekorujemy papryczką chilli i sezamem.

Smacznego!

A co powiecie na to, żebym spróbowała samodzielnie przygotować domowe pasty curry? Zieloną, czerwoną i zółtą? Nie trzebaby było pamiętać o zamówieniu tych torebkowych za każdym razem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *